Zebrać jak najwyższe plony – to nadrzędny cel większości rolników. Dzisiaj przyjrzymy się gospodarzowi z okolic Tarnobrzega, który jest aktualnie na ukończeniu zbiorów kukurydzy. Czy tegoroczne plony były zadowalające? Jakie nawożenie zastosowano?

Trudny sezon dla kukurydzy

Dobiegający końca sezon dał się mocno we znaki wielu rolnikom, podobnie było w przypadku Tomasza Kuchty, prowadzącego swoje gospodarstwo w Tarnobrzegu. – Największym problemem w tegorocznej wegetacji kukurydzy był ogromny deficyt opadów w okresie od początku maja aż do końca czerwca. Sam siew udało nam się przeprowadzić pod koniec kwietnia, dzięki czemu wschody były wyrównane, jednak później było już tylko gorzej – zaznacza Kuchta.
Jak dodaje gospodarz, przez maj i czerwiec spadło zaledwie trzydzieści litrów deszczu na metr kwadratowy i to w kilku opadach, co przy utrzymujących się wysokich temperaturach skutkowało niemal natychmiastowym odparowaniem.

Nawożenie przedsiewne

Z perspektywy czasu rolnik uważa, że dobrą decyzją było podanie nawozów wieloskładnikowych miesiąc przed siewem, a następnie ich wymieszanie z wciąż wilgotną glebą. To zdaniem Kuchty pozwoliło na rozłożenie się składników zawartych w nawozie, a tym samym znacząco poprawiło ich dostępność dla rozwijających się roślin.
– Przedsiewnie zastosowany został nawóz Tarnogran K, produkowany przez Zakłady Chemiczne Siarkopol w Tarnobrzegu, w dawce ok. 500 kg/ha. Przełożyło się to na podanie 17,5 kg azotu, 50 kg fosforu, 105 kg potasu, 15 kg magnezu, a także mikroelementów – boru i cynku w mniejszych ilościach. Taki skład powoduje, że produkt ten wybitnie nadaje się przy nawożeniu pod kukurydzę – twierdzi rolnik.
Nawożenie zostało uzupełnione dawką ok. 100 kg azotu rozlanego w postaci RSM-u oraz nieco ponad 50 kg fosforu podanego w postaci fosforanu amonu.

Przebieg wegetacji

Ze względu na utrzymujący się deficyt wody wzrost roślin przebiegał powoli, a miejscami na plantacji obserwowano zwijanie, więdnięcie, a nawet zasychanie liści. Taki rozwój wydarzeń zdecydowanie nie napawał optymizmem w kontekście potencjalnych plonów.
Sytuacja z opadami poprawiła się na początku lipca, gdzie wreszcie wystąpiły długo wyczekiwane opady deszczu, co natychmiastowo pobudziło kukurydzę do dalszego wzrostu. Żeby jednak nie było zbyt kolorowo, to w tym okresie pojawił się także opad gradu, który nieco uszkodził najwyżej położone liście.
Dalszy przebieg pogody był już zadowalający, a aura sprzyjała aż do zbiorów.

Jakie plony uzyskano?

Przystępując do żniw kukurydzianych rolnik nie miał wyśrubowanych wymagań względem plonu, gdyż miał on na uwadze fakt, iż w trakcie sezonu wystąpiło wiele aspektów mających negatywny wpływ na przebieg wegetacji i prawidłowy rozwój roślin.
– Plon kukurydzy jednak pozytywnie zaskoczył i wyniósł średnio od 9 do 11 t/ha przy wilgotności na poziomie ok. 20 procent, co jest bardzo dobrym wynikiem jak na ten sezon i jak na lekkie gleby, na jakich gospodaruję. Pokazuje to także, iż przy takim nawożeniu, ochronie i zastosowanej agrotechnice w korzystniejszym pogodowo roku jest potencjał na uzyskanie naprawdę rekordowych plonów – podsumowuje rolnik.

Wdrożył: Paweł Heczko © 2022. All rights reserved.

pl_PLPolish